— A ty, Zosiu, do książeczki!

Pranie

— Pucu! pucu! chlastu! chlastu!

Nie mam rączek jedenastu,

Tylko dwie mam rączki małe,

Lecz do prania doskonałe.

Umiem w cebrzyk wody nalać,

Umiem wyprać... no... i zwalać.

Z mydła zrobię tyle piany,

Co nasz kucharz ze śmietany.