Do syneczka, do Filonka.

Mama ślicznie przyśpiewuje,

Albo cudną prawi bajkę,

A zaś tata w kamizeli

Tańczy z synkiem, paląc fajkę.

Przez dzień cały ciężka praca,

Ciężkie troski i kłopoty,

Lecz jak słonko je wyzłaca

Tego ranka promyk złoty!