na samotnej chaty progu.

aż w opiekę odda świętą

oddalone dziecię Bogu.

Marsz z kuchni!

Zjadłszy swoje specyjały17,

oblizał się nasz kocina

i rzekł: „Jakoś ta nauka

wcale nieźle się zaczyna.

Chwalić Boga, że rodzice

do takiej mnie dali szkoły,