U okienka

Z mojego okienka — to istny dziw!

Co rok więcej widzę i pól i niw...

Dziś nowa krzewina, a jutro kwiat,

Rozszerza się co dnia ten Boży świat!

Pamiętam, że dawniej u tamtych wzgórz,

Ta ziemia dla mnie kończyła się już;

Dziś wiem, że za niemi jest śliczna błoń,

Dziś czuję z oddali jej kwiatów woń.

Przed rokiem, przed dwoma, za dawnych lat,