Jak obcą mi była każdziutka z tych chat!

A dzisiaj, jak gdyby zbliżyły się,

I znam je, i kocham, i one mnie.

Przed rokiem myślałam, że gwiazdy te

Nade mną jedynie tak palą się...

Dziś wiem, że ich blaski spływają w dół,

Na miljon wzniesionych i zgiętych czół.

Z mojego okienka — to istny dziw!

Ten mały strumyczek wygląda, jak żyw.

I szepce, i śpiewa do uszka mi