Na mego patrona!

Gdyby ta piękna panna miała tutaj ożyć,

Dopiero by to była srodze zadziwiona!

Piękne mi towarzystwo: obcęgi — i noże —

I noc... A jaka czarna noc!... Panie doktorze,

O czepiec mej prababki z wami się założę,

Żem zarobił reala32... — Hej! słuchaj mnie, Hago!

A przestańże tam klepać, jak tartak, pacierze

I zabierz tę zasłonę — trupy chodzą nago.

Chce zdjąć zasłonę pokrywającą ciało, w czym mu przeszkadza ruch Vesaliusa, zajętego dobieraniem narzędzi.