Słuchaj! ta klątwa, której tak zuchwale

Śmiesz dziś urągać w bluźnierczym twym szale,

Jest gromem, który w proch rozbija duchy;

Jest mieczem, co cię od wiernych odcina

I wszystkie twoje obezwładnia ruchy.

Od chwili, w której z siłą piorunową

Nad potępioną twoją zagrzmi głową,

Oddech twój kazi46 — a dotknięcie brudzi...

Zwać się przestajesz dziecięciem swej ziemi,

Bratem w rodzinie, człowiekiem wśród ludzi...