W rocznicę śmierci Zygmunta Krasińskiego

Modliły się dziś echowe kolumny,

Łkaniem swych piersi i ech swoich płaczem,

Do archanioła, co stoi u trumny,

Tego, który tu w życiu był tułaczem

I odszedł, gdzie go wiodła smętna gwiazda,

Domostwa szukać i wiecznego gniazda.

A usta, które tam w ciszy pałały,

Jak pała ogień stłumiony popiołem,

Rzekły: Dopókiż, archaniele biały,