Niechaj potomni mój kamień grobowy

Dorzucą między głuche podwaliny...

Ja innej sławy nie pragnę dla siebie.

SILVIO

Słucham, podziwiam — i milcząc, odchodzę;

Męczeńska palma nie nęci mnie zgoła...

Radzę ci, mistrzu, zawiń się w swej todze —

I od dziś ucz się umierać wspaniale...

To ci się przyda. — Ha! Przez Boga w niebie,

Jeśli cię schwyci trybunał tajemny,