I świecić próchnem swych kości na rynku?

Grób ma też wstydy i dziewictwo swoje;

Podglądać rzeczy, które śmierć zakrywa,

To zbrodnia ciężka, sprośna111, niegodziwa!

Niech Nel odejdzie, panie... ja się boję!

VESALIUS

Hago! rozumiem ciebie, jak myśl własną;

Czuję, jak zgroza w pierś ci rzuca mrowie...

A jednak — słuchaj! Nim światła te zgasną,

Zapytam śmierci — a ona odpowie.