HAGON

Panie najmilszy! jam biedny i siwy —

I w życiu byłem nie zawsze szczęśliwy,

Karmiąc się czarnym kęsem lada jakim...

Lecz choćbym nawet stokroć był żebrakiem,

Choćbym nędzarzem był, co łaknie chleba,

I choćby w grobach góry złota były,

Jeszcze bym jednej grudeczki z mogiły

Nie ruszył — tak mi Panie Boże z nieba

Dopomóż w mojej ostatniej godzinie!