VESALIUS

Więc ja sam pójdę; weź pochodnię, Hago!

Śpieszmy! Noc letnia jak chwilka przeminie.

HAGON

O panie! nie grzesz ty taką odwagą,

Bo się przerazi grób — i trumna wyda

Sama umarłych... O! co za ohyda

Nie dać trupowi dospać do dnia sądu...

Umarłych krajać... O panie mój miły!

Ten nóż splami ci ręce, jak rdza trądu —