Z spuścizny wielkich? — czy z nadziei dzielnych?

Z macierzystego pnia całej natury?

Wyklęty?... Ależ patrz, Inkwizytorze!

Nade mną świecą jasne gwiazdy boże,

Ziemia z pod nóg mych nie leci w odmęty...

Żyję, oddycham... i mówisz — wyklęty?

INKWIZYTOR

Słuchaj! ta klątwa, której tak zuchwale

Śmiesz dziś urągać w bluźnierczym twym szale,

Jest gromem, który w proch rozbija duchy;