Jest mieczem, co cię od wiernych odcina

I wszystkie twoje obezwładnia ruchy.

Od chwili, w której z siłą piorunową

Nad potępioną twoją zagrzmi głową,

Oddech twój kazi129 — a dotknięcie brudzi...

Zwać się przestajesz dziecięciem swej ziemi,

Bratem w rodzinie, człowiekiem wśród ludzi...

Jesteś nędzarzem, chociażbyś miał złoto...

Choćbyś miał matkę — samotnym sierotą...

I bezpotomnym, chociażbyś miał syna...