Poranna gwiazdo, bo wzrok twój się splami

Od hańby czoła mego — i od zbrodni,

Którą dziś spełnić mam na własnej sławie...

CÓRKA

łkając

Ojcze mój!... ojcze!...

GALILEUSZ

Po toż życie całe

Walczyłem, z piersią odkrytą na ciosy,

Bym dzisiaj, hańbiąc siwe moje włosy,