I myśl przecina, jak promień, na dwoje...

Lecz błysk geniuszu, rzucony na wagi

Wiecznego ruchu, przyśpiesza wschód słońca...

Oto już wschodzi zorza gorejąca...

Dzień nowy chwyta za nowe oręże...

Myśl, co się w ciszy badania poczęła,

Jako krew w ludów przelewa się żyły

I nowych prądów zwiastuje świtanie...

Powstaną męże potężnej, lwiej siły,

I oko w oko obejrzą Twe dzieła,