Potężnym cieniem na czas mój zapada...

I koronuje czoło moje w chmurę,

Z której słoneczna leci błyskawica,

Co przyszłość całą oświéca...

Przy jej jaskrawych połyskach widnieją

Walki, tryumfy i prace tych duchów,

Co żyją wielką, wszechludzką nadzieją

I rwą ogniwa ciemnoty łańcuchów...

Ludzkości! będziesz zbawiona!...

Nade mną wiek mój podnosi miecz nagi