Widzisz je? — Oto całe ich miliardy

Kreślą w przepaściach koła gorejące...

Jakże ty powiesz, że jest nieruchoma

Wielka budowa współruchu, współwagi?...

Czyż się nie lękasz, by wschodzące słońce

Rzuciło ziemi spojrzenie pogardy,

Od której w ogniach wstydu stanie Roma?

O! na to trzeba straszliwej odwagi!...

CASTELLI

Wiedz, zapaleńcze, że gdy ludzkość wciela