A książeczka — w kącie leży.

Mama prosi, mama łaje...

Zosia nic... Jak tylko wstaje,

Zaraz w domu pełno pisku:

Mops umaczał nos w półmisku,

Mops Julkowi porwał grzankę,

Mops stłukł nową filiżankę,

Mops na łóżko skoczył taty,

Mops zjadł szynkę do herbaty.

Aż też mama rzekła: — basta!