Trafię sama już do lasku,
Trafię sama i na pole,
I do boćka na stodole...
Bociek do nas co rok leci,
I ma w gnieździe małe dzieci,
Bocianiątek białych dwoje...
Ja bociana się nie boję!
Bo mnie bocian nie podziobie,
Jak ja złego nic nie robię!
Bociek, to on długo żyje.