W słonecznej zbroi,
Z hasłem, co w trupich próchnach budzi życia dreszcze,
Anioł, o którym zdawna prorokują wieszcze,
Nie stoi.
Śpijcie! Tan Galilejczyk, co wskrzesza Łazarza
Ściągnięciem ręki,
Jeszcze się trumnom waszym otwierać nie każe,
Jeszcze się na wiekowe nie puścił cmentarze,
Na pola męki.
Jeszcze gwiazda zaranna, kto wie, jak daleka,