O bracia moi! ja wam nie uczynię

Krzywdy, wołając o pomnik Adama!

Wiem, że ta ziemia poruszy się sama

I wyda z siebie świątynię.

Wiem, że się zwiną puszcze starej Litwy

Na wieniec godny śpiewaka swojego,

Wiem, że z ich szumem, jak z głosem modlitwy

Rzeki do morza pobiegą.

Wiem, że zniesiemy rękami własnemi,

Z nad brzegów Niemna i z równin Korony,