przerażający dziwoląg:
Nóg, oczu i rąk po cztery,
wspólna talia, dwa serca złączone niedolą.
Płoniemy wstydu rumieńcem,
który róż z pudrem przesłania,
gdy na nas patrzą młodzieńcy
godni kochania.
Mamy mężów, którzy tańczą z nami
monstrualnego fokstrota.
Piekło wciąga nas całe, po loki ze złota,