— Raczyłeś wreszcie pokazać się! — wybuchnął Wojnat. — Przez tydzień nie stało ci czasu donieść, co się dzieje. No, gadaj teraz!
— Widać nie było czasu, jeśli nie przyszedłem. Wzrosłem wśród was i przywykłem, ale ojciec dziecku pierwszy. Kilka dni temu w grób go położyliśmy.
— Toż widziałem, byłem na pogrzebie. Ja się pytam, co z sobą robisz teraz?
— Zrobię, jak ojciec kazał — odparł ponuro.
— No to gadajże22! Co to za komedie z tą zdechliną, coś przyprowadził?
— Ano, co mi dali z domu, to wziąłem!
— Jak to dali? Kilka sztuk, tobie, ze Skomontów? Ojciec nie zostawił woli?
— Zostawił. Ziemię podzielił!
— No jakże? Coś dostał?
— Zagrodę i Dewajte.