— Może byś wziął ode mnie lekcję łatania, ty derusie158, rekrucie! Patrz, jakeś kurtę urządził! Wisiałeś pewnie na jakimś sęku, zanim całe plecy się podarły.

— Ej! Ja nie chcę takiej babskiej roboty! — mruknął lekceważąco chłopak.

— Co to jest babska robota? Nie każę ci dzieci rodzić ani karmić, co jest jedynie specjalnie kobiece. Poza tym każda robota każdemu człowiekowi przystoi. Nawet może ja lepiej łatam niż Drozdowa.

— Pantera zna tylko jedną kobietę: Drozdową!

— Już piętnaście zim się swarzymy159, można poznać.

— A Pantera nie miał żony?

— Żony? A ty miałeś?

— Ja jeszcze nie, ale Pantera już ma pewnie trzydzieści lat.

— I siedem, rekrucie. Ale mi to jeszcze nigdy do głowy nie przyszło.

Zaczął się śmiać i zwrócił do Żurawia: