— Teraz, babuniu, myślę obrać jaką karierę.
— Myślisz dopiero? A, to ślicznie. Przecież masz dobra... Zarządzasz prawdopodobnie? Ileż to morgów?
— Nie pamiętam, doprawdy, w tej chwili.
— Coraz lepiej! Można ci połowę ukraść. No, masz pewnie browary, winnice?...
— Zapewne, że są.
— Jak to, zapewne? Co to za frazes? Ileż obrotu rocznego?
— Dużo, babciu.
— Ja chcę wiedzieć cyfrę!
— Kiedy nie wiem ściśle. Musiałbym się spytać Sperlinga. W dobrach są rządcy i technicy: w Dülmen — Johan Assauer, w Schagern — Thomas Spiess, w winnicach — Francuz z Burgundii, no, a w browarach zarządza mój kolega Martinsen.
Oblicze pani Tekli robiło się coraz czerwieńsze z oburzenia i gniewu.