— Pochwalił mi się dżokej, ledwiem wysiadł w domu. Wygrał 25 000 w Baden.
— Uhm?... To i koniec. Herbert dowodzi, że koń już jego.
— Jego? A to jakim sposobem?
— Znalazł piękną nieznajomą.
— Cooo?... Herbert! Potz Blitz88! Gdzie? Jak?
— Było to w Ems... — zaczął dumnie triumfator.
— W Ems?... Ty tam jeździłeś?...
— A tak. Towarzyszyłem pani...
— Mniejsza, komu towarzyszyłeś. Więc ta dama była w Ems na kuracji? Kto ona? Włoszka?...
— Ale gdzież tam! Poddana pruska z Poznania.