— Słyszał już pan Cafieri?

— Tak! W Cavallerii349 i jestem zachwycony.

— My mamy być pojutrze na Carmenie350.

— Bardzo nowa, świeżutka opera! — zaśmiała się Ocieska.

— Dla mnie będzie nowa. Byłam w życiu trzy razy na operze.

— Nie może być!

— A najwyżej dziesięć razy w teatrze.

— Żartuje pani?

— Nie. Doprawdy. Nie miałam kiedy używać tej rozrywki. Jestem przecie dziką wieśniaczką.

— A teraz? Woli pani wieczory w domowym kółku?