Wiodłeś przez ból, cierpienia i ofiary,

By przez nas światu Zakonu Twego wręczyć dary,

I dałeś nam kącik w sercu Swym, o Panie w niebie,

I wyznaczyłeś miejsce dostojne w świata kolebie1

Nie zmogła nas kośba [...] Niniwy [...] [Babilonia] [...],

Nie zmiotły z powierzchni ziemi,

Krwawe widowiska rzymskiej tyranii,

Nie zmogły, bo Ty byłeś z nami, o Panie,

I szliśmy w świetlistym narodów rydwanie.

A teraz: co to, co dziesiątek lat,