Lecz ujrzysz przedtem spełnione nadzieje,
Twe męczeństwo otworzy ci boskiej świątyni wierzeje,
I ujrzysz odwetu godzinę
I obraz swój własny, prawdziwy,
Nie przysypany brzemieniem ciężkim legendy o tobie głoszonej,
Rzekomych twych grzechów legendy:
tchórzostwa, chciwości, podłości,
Dla niskich celów o tobie szerzonej okrutnie,
W którą nieomal świat cały uwierzył lekkomyślnie,
W którą i ty w rozpaczy uwierzyłeś smutnej,