Z płonących domów skaczą,

I palicie się jak płonące pochodnie.

Już śmierć całunem mroku was otula

Wydziera z okrutnych wroga szponów.

Jak dobra, roztropna, oddana matula,

Ty wbrew zakusom wcielonych demonów,

Zaśniesz, o garstko, śmiercią bohaterów.

Niech cię nie trwoży śmierci całun,

Już wychyliłeś do dna goryczy piołun...

Wiedz, o garstko maleńka, garstko bohaterska,