Twój opór fale rozbestwia.

Sięgnąć cię, zmiażdżyć, unicestwić!

Mała wysepko, czołem, dzielnie walczysz,

Za chwilę cię może pochłoną głębiny,

Niewzruszona stoisz na wściekłość, drwiny,

Podziwiam Cię, rośnie mój zachwyt, rośnie mój żal,

Jaki nie mierzy niebieską dal,

Z prośbą gorącą, choć niemą i głuchą.

Do tego, co Swą dłonią trzyma losy świata

Co i twoją zgubę powstrzymać może