którą ktoś akurat opuszcza się w dół.
Ich pióra dają znaki lusterkiem?
Lecz kim jest kobieta, która bez obaw
przemierza fale powodziowej trawy
pieniącej się czarno w korycie Warty,
czyją jest posłanką i jakie niesie wieści?
Opowieść wildecka
Co rano to samo miejsce wystawione
na sprzedaż oczom:
złuszczona płetwa kamienicy