słabnę. Powoli staję się kimś innym. Ale,
jak przez mgłę, przypominam sobie, że nazywałem
się Latos, zanim nastąpiło cięcie.
Wiosna z hałasem epoki maszynowej1
Ziemia dogasa pod okaleczoną bielą,
czerń oddaje przyczółki napierającej
czerwieni, nie ugaszona krew wsiąka
w narożnik płótna. Ale labirynt
plam jest wyłącznie pretekstem, wskazówką,
aby rozwiązania szukać gdzie indziej,