Przyjacielu, takie sprawy załatwia się samemu.

Czarne twarze butów

A jednak najważniejsza metafora

przychodzi ostatnia, jak śmierć:

dzień po dniu wytapiamy metal,

który w końcu pociągnie nas na dno.

Biały poniedziałek

Miasto uwięzło w kleszczach lodu.

Mróz ścina wszystko, czego dotknie.

Szkli się na ulicach przejrzyste światło.