ze wszystkich stron.

Za linią cisów wybite szyby,

w środku cennik — czyjaś ręka

dopisała na nim „pierdolenie”.

Nie miałem pojęcia: tutaj, w Łodzi?

Cytadela, park Matejki?

A może przyśniło mi się to miejsce?

Bar, w którym piłem colę,

raz w życiu, piętnaście lat temu, zimą.

Dasz wiarę? Tylko, co to ja?