1 gdzie nie spojrzysz,

lustra z podobizną twojej twarzy!

Więc po wyjściu... ulga.

Mijamy mostek, przyspieszając

jak legendarna ciuchcia i po chwili

znów jesteśmy w brzuchu matki —

są fajki, jest poduszka, Dylan nuci

tę samą balladkę. Czy chcę herbaty?

I owszem, choć bardziej przydałoby się

coś poniżej damskiej szyi...