wizytą inkasenta. Oraz inne. Potem

opuściliśmy to miejsce, krzycząc i kłócąc się

o drobiazgi. Nie obejrzała się nawet

na poszarpane odłamkami ściany. Potem, w innym

mieście, podarła wszystkie zdjęcia i listy

od niego i zestarzała się szybko. Wspomina, płacze,

przeklina. Potem wyniesiemy jej meble.