są fajki, jest poduszka, Dylan nuci

tę samą balladkę. Czy chcę herbaty?

I owszem, choć bardziej przydałoby się

coś poniżej damskiej szyi...

Tymczasem dyskusja schodzi do stóp —

ładniejsze ma Michał?

Moim zdaniem, Małgosia!

Potem tramwajem przepływam

zaciemnione miasto

jak tuńczyk w puszce ocean,