jakby marszczyła się w rogach

posrebrzana tkanina powietrza.

Coś szybkiego przebiega ekran —

podglądacz patrzy na nas

ze wszystkich stron.

Za linią cisów wybite szyby,

w środku cennik — czyjaś ręka

dopisała na nim „pierdolenie”.

Nie miałem pojęcia: tutaj, w Łodzi?

Cytadela, park Matejki?