— A co to jest?
— No, zaręczona, żeby potem wyjść za mąż.
— Nie.
— A chciałabyś?
— Chyba tak. Zresztą nie wiem. A jak to jest?
— Jak? To żadna sztuka. Musisz tylko powiedzieć chłopcu, że nigdy nie chcesz kochać nikogo innego, tylko jego, na zawsze, a potem pocałować go i rzecz załatwiona. Każdy to potrafi.
— Pocałować? Po co?
— Widzisz, to jest takie... no, ładne, i tak się zawsze robi.
— Zawsze?
— Tak robią wszyscy, którzy się kochają. Pamiętasz, co ci napisałem na tabliczce?