— Tak jest, panie.
— A znasz może sir Humphreya Marlowa?
Chłopiec drgnął i pomyślał:
— „Boże wielki! Toż on pyta o mego zmarłego ojca!”
Głośno zaś powiedział:
— Bardzo dobrze, panie.
— To doskonale! Czy jest tam teraz?
— Owszem — odpowiedział chłopiec, dodając w duchu: — „w grobie”.
— Czy mógłbym cię prosić o zakomunikowanie mu mojego nazwiska z prośbą o łaskę krótkiej rozmowy?
— Natychmiast zamelduję o waszym przybyciu, panie.