całkiem niewidoczny pod bawełną majtek, którą

stopniowo znów będzie można zamieniać na jedwab.

myślisz, że nie zajdzie w tobie żadna zmiana, że

zbudzisz się sama, wiedząc, że nie ma już nikogo w

środku. okazuje się, że nie ma też nikogo obok i że

to nie jest chwilowa absencja, choć nikt cię na taki

obrót spraw nie przygotował. więc może to i lepiej —

samoistne poronienie. rychło w czas.