nos na kafelkach. maksymalne naprężenie,

przyznałabym się teraz do wszystkiego,

kto chce posłuchać?

lekarz z niezapisaną historią choroby się

wyłania. za nim prowadzą moją kroplówkę,

cewnik i talerz tabletek. żartują, że mocz

jest treściwy po

mojej wczorajszej lekturze — „schizma” na

szpitalnej szafce. jak ma się kurwa

motywację, to się wszystko zniesie. ja nie