rozstępy

przełomy i wyłomy o kant dupy. pozostaje

niesmak. no przecież sam mówiłeś —

zmieni się niechybnie, zmieni się już wkrótce.

tymczasem stagnacja zżera energię jak dwustuwatówka,

bez skrupułów, bo jeśli nic już nie drgnie, nie popłynie,

na potem będzie tylko tu i teraz —

to co wtedy?

będziemy pielęgnować stagnację, odwiedzać cmentarz,

pielić i odchwaszczać z uporem maniaka? albo