Święto Słońca

Poszli wszyscy mokrymi łąkami ku zorzy,

Poszli wszyscy w szalach odświętnych przez łan...

I ponieśli do chramu1 daleko,

Kadzielny bursztyn i miód,

Jagody kraśne2 i mleko

I w cienkie owite płótno

Chleby ofiarne, z białej, pszennej mąki...

Słyszałam skrzypienie wrót

I pieśń ich smutną