I śpiew...

Poszli wszyscy w odświętnych szatach przez łan.

A oto ja zostałam w domu

I już nie pójdę.

Nie pójdę już, słoneczny boże,

Jodłowym lasem,

Z bylicą i dziewanną do pustego chramu,

Ani łąką zroszoną,

Ani jarem chłodnym,

Nie pójdę...