21 stycznia wstąpił na szafot.
Wskutek przeniesienia królowej do więzienia Conciergerie oficer potrzebował dwóch miesięcy, żeby spełnić powierzoną mu misję. W końcu po wielu trudnościach udało mu się pewnego dnia stanąć przed Marią Antoniną35.
Powiedział jej tak, że mogła wyraźnie usłyszeć:
— Od świętej pamięci króla dla Waszej Królewskiej Mości i jej syna.
I podał jej zapieczętowany list.
Upewniła się, że straż nie może jej widzieć, złamała pieczęcie, zdawała się zaskoczona na widok tych niemożliwych do odczytania wierszy, a potem nagle zrozumiała.
Uśmiechnęła się gorzko i oficer usłyszał te słowa:
— Czemu tak późno?
Potem zawahała się. Gdzie schować niebezpieczny dokument? Wreszcie otworzyła swój modlitewnik i wsunęła karteczkę w tajemny schowek, umieszczony między skórą oprawy a pergaminem, który ją pokrywał.
— Czemu tak późno?... — powiedziała.