Ciebie...
LANCEOR
Cóż ze mnie pozostało?... To już nie są moje ręce, które moc swą utraciły; to nie są moje oczy, których ognie zagasły; to nie moje serce, które swą miłość zdradziło...
JOYZELLA
Ty i zawsze ty i tylko ty sam!... I cóż mi z tego, kim ty jesteś, abym cię tylko znalazła... Ach, nie umiałabym powiedzieć, jak to się tłumaczy... Gdy ktoś kocha tak, jak ja cię kocham, jest ślepy i głuchy, bo widzi rzeczy niewidzialne i słyszy niedosłyszalne. Gdy ktoś kocha tak, jak ja cię kocham, w tym, którego się kocha, kocha się nie to, co on mówi, nie to, co on robi, nie to, czym on jest, ale jego się kocha, tylko jego samego, bo on pozostaje sobą samym poprzez wszystkie lata i nieszczęścia, które mijają... Jego samego, ciebie samego, w którym wszystko jest niezmienne, a miłość rośnie bezustannie. Jego, który cały jest w tobie, ciebie, który cały jest w nim, widzę, pojmuję, słyszę ciągle i kocham niezmiennie.
LANCEOR
Joyzello!...
JOYZELLA
Tak, porwij mnie, uściskaj mnie całą!... Mamy przed sobą walkę, mamy cierpienia, ale oto, zdaje się, jesteśmy w świecie pełnym zasadzek... Jest nas tylko dwoje, ale wszystka miłość jest w nas!