ARIELLA
Dość, że ty ją kochasz, aby tylko ten, którego ona kocha, nie stał więcej między wami. Oto co czytam w dwoistej przyszłości.
MERLIN
obcierając czoło z potu udręczenia
Idź, wiem o wszystkim... Więc było zapisane, że kochając to dziecię, mógłbym się uratować... Lecz ona nie jest dla mnie, a moja godzina minęła... Oto godzina tych, co przychodzą i spotkali się, jak tego pragnął czas i życie... Odejdź, odejdź, mówię ci...
Ariella, zasłaniając twarz, odchodzi w milczeniu.
Zrzekam się swego działu — i dla ciebie, synu mój, kończę próbę...
Zdejmuje płaszcz i ukazuje się większy i odmłodzony, pokryty suknią podobną do szat Lanceora i sam do niego dziwnie podobny. Zbliża się do Joyzelli.
Ach, moja czysta Joyzello!... Ty też cierpisz i jeszcze będziesz cierpiała, ponieważ we łzach ukrywa się twe przeznaczenie; ale cóż znaczą cierpienia prowadzące do miłości?... Za najokrutniejsze z tych błogosławionych cierpień oddałbym wszystkie radości, jakich doznałem w moim biednym żywocie...
przechyla się nad Joyzellą